„Osiemnaście mgnień bluesa”. Suwałki Blues Festival w obiektywie Wojciecha Otłowskiego

osiemnascie mgnien bluesa suwalki blues festival w obiektywie wojciecha otlowskiego60

„Osiemnaście mgnień bluesa”. Suwałki Blues Festival w obiektywie Wojciecha Otłowskiego

Osiemnaście edycji Suwałki Blues Festival i osiemnaście fotograficznych mgnień. Wojciech Otłowski, który dokumentował wszystkie odsłony suwalskiego festiwalu, zaprezentuje wystawę poświęconą artystom występującym na jego scenach. Ekspozycję będzie można oglądać od 7 lipca 2026 roku w Pizzerii – Galerii Rozmarino w Suwałkach.

Wojciech Otłowski o wystawie „Osiemnaście mgnień bluesa”

„Dzień dobry, nazywam się Wojciech Otłowski i dzięki uprzejmości Pizzerii – Galerii Rozmarino mam sposobność zaprezentować wystawę „Osiemnaście mgnień bluesa”.

Liczebnikowi osiemnaście przypisałbym w tym przypadku szczególne znaczenie, związane tak z liczbą dotychczasowych edycji Suwałki Blues Festival, jak i przypadającą w tym roku rocznicą powstania imprezy. Tak, tak, wszystko zaczęło się w 2008 roku. Jestem jedną z nielicznych osób (o ile nie jedyną), która fotograficznie zaliczyła każdą edycję Suwałki Blues Festival. Także tę pandemiczną, sprzed sześciu lat. Jej wyjątkowość zaakcentowałem zdjęciem redaktora Jana Chojnackiego z odkrytą przyłbicą. Pozostałe kadry przedstawiają tylko i wyłącznie muzyków; co ciekawe, nie zawsze o proweniencji bluesowej. Zdaje sobie sprawę, że obecność niektórych może wręcz szokować, tym niemniej zapewniam, iż wszystkie fotografie powstały podczas trwania dotychczasowych osiemnastu edycji Suwałki Blues Festival.

Uprzedzając ewentualne zarzuty przepraszam, że zabrakło kadrów z festiwalową publicznością. Oczywiście bez niej festiwal nie miałby w ogóle sensu. Nie mam jednak zamiaru kryć, iż moją idée fixe stanowiło zaprezentowanie oblicza artystów. A przecież dla wielu zabrakło miejsca, choćby takich legendarnych wykonawców jak Canned Heat czy zmarłego właśnie Jamesa Blooda Ulmera. Chciałoby się powiedzieć, iż „co się odwlecze, to nie uciecze”. I że sylwetki wspomnianych artystów będzie można zaprezentować na następnej wystawie. Obawiam się jednak, iż czas zawiesić aparat na kołku. Konstatacja jest bowiem oczywista: fotografowie koncertowi są sekowani w sposób coraz bardziej upokarzający. Z jednej strony zmusza się ich do podpisywania „cyrografów” związanych z autoryzacją zdjęć, z drugiej – odwleka procedurę na „wieczne nigdy”. A nie bawiąc się w eufemizmy: najpierw się wymaga, potem – w bezczelny sposób olewa. Dochodzi do sytuacji, że to co powinno stanowić normę, staje się chlubnym wyjątkiem. I tu akcent festiwalowy; po zeszłorocznym koncercie otwarcia byłem szczerze i mile zaskoczony, że menadżer grupy Ørganek przeprowadził sprawną autoryzację tuż po przesłaniu przeze mnie zdjęć. A dokonał tego o pierwszej w nocy! Inni tacy mili bynajmniej już nie byli… Autoryzacja miałaby jeszcze sens, gdyby nie fakt, że w czasie zdecydowanej większości koncertów trafia momentalnie do sieci mnóstwo zdjęć i filmików wrzucanych przez samą publiczność.

Na koniec dodam, że współpracuję z portalem Niebywałe Suwałki od początku jego istnienia. Był czas, że moje relacje i zdjęcia z Suwałki Blues Festiwal ukazywały się na łamach „Gazety Wyborczej”. Wiele lat temu współtworzyłem nieoficjalną stronę imprezy. Co prawda formalnie jako taka już nie istnieje, ale kto potrafi szperać w czeluściach internetu, znajdzie większość jej zasobów – jest tam sporo tak o genezie powstania SBF, jak i pierwszych edycjach. Wszystkie fotografie zawarte na wystawie „Osiemnaście mgnień bluesa” zrealizowałem na, niszowym dla wielu, sprzęcie firmy Olympus.

Wystawę można oglądać od 7 lipca 2026 r. Oficjalne otwarcie nastąpi w czasie piątkowych śniadań bluesowych – ściślej mówiąc po pierwszym secie występu Micke & Lefty feat. Chef. Ekspozycja będzie prezentowana co najmniej do końca lipca.

ZAPRASZAM(Y)!”

 

Udostępnij artykuł
Newsletter